Ryba

Kościół Chrześcijan Baptystów w Końskich

Werset dnia

Jezus mówi: Każdego, kto słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale.

(Mt 7,24-27)

 

Logowanie






Hasło?
PDF Drukuj Email
Ewangelizacja na Bliskim Wschodzie 
Jeden z krajowych misjonarzy nawrócił się 5 lat temu. Od dwóch lat jest zaangażowany w zakładanie zboru wśród Beduinów. Po wielu miesiącach starań udało mu się zdobyć ich zaufanie. Teraz chętnie go słuchają. 
Zwykle jednorazowe odwiedziny w ich namiotach trwają kilka dni.
 
Początki projektu misyjnego EFB
Europejska Federacja Baptystów wyszła z inicjatywą wspierania rodzimych misjonarzy w Europie. Celem projektu jest zakładanie nowych zborów baptystycznych w Europie. Początki były skromne, zaledwie 4 misjonarzy z Mołdawii otrzymało wsparcie od kwietnia 2002. 

W styczniu 2003 projekt został rozszerzony na 5 innych państw Wschodniej Europy – Armenię, Białoruś, Łotwę, Rosję i Ukrainę. Narody te są szczególnie otwarte na Ewangelię po wielu latach ateistycznej indoktrynacji. Obecnie EFB wspiera 30 rodzimych (ang. „indigenous”) misjonarzy, którzy pracują na rozległym terenie, poczynając od trudno dostępnych syberyjskich rubieży za Kołem Polarnym aż po górzyste okolice Armenii i Mołdawii. Pomimo tego, że projekt koncentruje się na Europie Wschodniej, to jednak nie jest ograniczony do tej strony świata. Decydującym czynnikiem jest wyjątkowa otwartość ludzi na Ewangelię w byłych krajach postkomunistycznych. Należy wykorzystać tę możliwość, póki istnieje, oraz angażować się tam, gdzie Bóg działa. 

W lutym 2004 Europejska Federacja Baptystyczna rozszerzyła projekt wspierania rodzimych misjonarzy na teren trzech państw Bliskiego Wschodu – Libanu, Jordanii i Syrii. 

Krótka historia baptyzmu na Bliskim Wschodzie

LIBAN
Pierwszy zbór baptystyczny w Libanie powstał pod koniec XIX w. Pewien fotograf, Saeed Jreidini, który będąc w podróży w Chicago poznał Chrystusa dzięki świadectwu pewnego pastora. Po powrocie do Bejrutu Saeed dzielił się Dobrą Nowiną o zbawieniu w Chrystusie z innymi. W roku 1895 ochrzcił on 8 osób i założył zbór. 

W okresie 1895-1945 istniały w Libanie tylko 3 wspólnoty baptystyczne. W latach 1945-95 liczba zborów wzrosła do 24. Obecnie, po z górą stu latach od założenia pierwszego zboru, działa aktywnie 29 zborów baptystycznych skupiających ogółem ok. 2000 członków. 
Po drugiej wojnie światowej w Bejrucie zaczęło działać wydawnictwo baptystyczne, szkoła kształcąca na poziomach podstawowym i średnim oraz seminarium teologiczne. Od roku 1991 działalność instytucji baptystycznych odbywa się pod patronatem Libańskiego Towarzystwa Baptystycznego zwanego także Towarzystwem Edukacji i Rozwoju. Dzięki większej niż w innych krajach bliskowschodnich wolności religijnej, Liban przewodzi w działalności chrześcijańskiej wywierając pozytywny wpływ na pozostałe kraje arabskie. Szczególne znaczenie w tym zakresie odgrywa telewizja SAT7, emitująca chrześcijańskie programy po arabsku, które są odbierane także w Jordanii, Syrii, Iraku, Egipcie, Arabii Saudyjskiej itd. W większości tych krajów jest to jedyny sposób dotarcia z Ewangelią do Arabów. Jak wiadomo, w niektórych z ww. krajów chrześcijaństwo nie może działać otwarcie.

Dr Ghassan Khalaf, prezydent Libańskiej Unii Baptystów oraz Nabil Costa, dyrektor, Libańskiego Towarzystwa Baptystycznego, uważają, że wymodlone i upragnione od lat duchowe przebudzenie przychodzi wreszcie do narodów arabskich. Od 4 lat w Bejrucie organizowane są chrześcijańskie festiwale z ewangelizacyjno-przebudzeniowymi akcentami, w których uczestniczy ponad 3 tys. osób z różnych wyznań chrześcijańskich. 

Libańscy baptyści zakładają też nowe zbory. Jeden z misjonarzy ogłasza chrześcijańskie spotkania w lokalnej prasie. Na cotygodniowym spotkaniu w jego domu pojawiają się ciągle nowe osoby. Taka działalność jest możliwa jedynie w chrześcijańskiej części Bejrutu. W zdominowanych przez islam enklawach zbory są zakładane jedynie w oparciu o indywidualne kontakty. 

JORDANIA
W Jordanii działa 17 zborów baptystycznych. Seminarium z siedzibą w Ammanie kształci studentów teologii z całego regionu. Działa tam też szkoła baptystyczna, w której naukę pobiera ponad 1500 uczniów na poziomie podstawowym i średnim – w większości z rodzin muzułmańskich. Zakładane są też nowe zbory – prezydent Unii Baptystów, Fawaz Ameish, mówi, że jest to aktualnie główny cel kierowanej przez niego organizacji.

Jeden z krajowych misjonarzy jest uzdolnionym ewangelistą. Przez wiele lat udzielał się w Campus Crusade for Christ. Obecnie studiuje teologię i zakłada zbór wśród Arabów. Zna on zarówno Koran, jak i Biblię, co ułatwia mu ewangelizowanie w środowisku zdominowanym przez wyznawców Mahometa. Jego grupa wzrosła w ciągu dwóch lat z 12 do 60 osób. Spotykają się w prywatnym domu, który został przystosowany do chrześcijańskich zgromadzeń. 

SYRIA
Syria jest najliczniejszym w regionie Bliskiego Wschodu państwem. Zamieszkana jest przez 17 mln ludzi, z czego 3 mln to Beduini, pro-wadzący koczowniczy styl życia, wielodzietni i najczęściej analfabeci. 

Baptyści w Syrii pojawili się w latach 50-tych XX stulecia. Obecnie działa tam zaledwie 6 zborów, a liczbę członków szacuje się na 150-200 osób. Nie rozwinęły się tam żadne instytucje baptystyczne. 

Jeden z krajowych misjonarzy nawrócił się 5 lat temu. Od dwóch lat jest zaangażowany w zakładanie zboru wśród Beduinów. Po wielu miesiącach starań udało mu się zdobyć ich zaufanie. Teraz chętnie go słuchają. Zwykle jednorazowe odwiedziny w ich namiotach trwają kilka dni. 

Inny syryjski misjonarz założył zbór baptystyczny na wsi, gdzie większość mieszkańców jest wyznania greko-katolickiego. Misjonarz oraz jego rodzina wiele wycierpieli ze strony lokalnego duchownego oraz ludzi, którzy byli pod jego wpływem. Obecnie, po 4 latach odważnego i wytrwałego świadectwa zbór liczy 23 członków i wywiera wpływ na szereg zainteresowanych osób oraz kilkanaście dzieci. 

IRAK
Pierwszy zbór baptystyczny w Iraku został założony w roku 2003 w wyniku wspólnej inicjatywy wierzących z Libanu i Jordanii. Ciągle modlą się o Bożą opiekę nad tym kruchym dziełem, szczególnie w obliczu aktualnej sytuacji. 

Wnioski:
Na podstawie tej krótkiej historii warto zauważyć, że ruch baptystyczny we wspomnianych krajach został zapoczątkowany przez ludzi z nich pochodzących. Dopiero później przychodziło wsparcie z zewnątrz. Baptyści na Bliskim Wschodzie są mniejszością, ale działają aktywnie. Modlą się o duchowe przebudzenie w arabskim świecie i wierzą, że nadchodzi. Są też zakładane nowe wspólnoty. 

We wrześniu br. EFB planuje zorganizowanie swojej dorocznej konferencji w Bejrucie, co niewątpliwie przyczyni się do rozwoju dzieła misyjnego w tych arabskich krajach.

Śmierć misjonarzy baptystycznych

Ponad miesiąc temu środki masowego przekazu doniosły, że 15 marca br. na północy Iraku zginęło od kul zamachowców czworo amerykańskich pracowników służb cywilnych. Byli to misjonarze Południowej Konwencji Baptystycznej (PKB): Larry T. Eliot (60 lat) i jego żona Jean Dover Elliot (58) oraz Karen Denise Watson (38). Zginęli oni natychmiast po zaatakowaniu ich samochodu z broni maszynowej przez nieznanego napastnika. Natomiast Dawid E McDonnall (28) zmarł w drodze do wojskowego szpitala w Bagdadzie. Jego żona Carrie (26) też była w tym samochodzie i została ciężko ranna, ale stan jej zdrowia jest stabilny.

Zarówno policja, jak i inni pracownicy nie widzą motywu tej zbrodni. Zespół ten zajmował się badaniem przebiegu realizowania projektów związanych z oczyszczaniem wody. Małżeństwo Elliotowie od 1978 roku jako misjonarze służyli w tej dziedzinie w Hondurasie, a ostatnio zostali skierowani na Bliski Wschód. Natomiast Karen Watson i małżeństwo McDonnall rozpoczęli pracę misyjną w 2003 roku. 

Jerry Rankin, przewodniczący Wydziału Misji Zagranicznej PKB, powiedział: „W takich chwilach żadne słowa nie ukoją bólu po tak nagłej śmierci ukochanych. Jesteśmy wdzięczni Bogu, że jest przy nas w naszym najgłębszym smutku i pociesza nas tak jak nikt inny”. Na uroczystym nabożeństwie pogrzebowym Karen Watson w zborze baptystycznym w Bakersfield, w Kalifornii, gdzie prowadziła klasę szkoły niedzielnej, zgromadziło się ponad 700 osób. W pozostawionej pastorowi w razie swojej śmierci notatce, Karen napisała: „Nie zostałam powołana do określonego miejsca, ale zostałam powołana do służenia Jemu. Posłuszeństwo jest moim celem, a cierpienie oczekiwaniem”. Małżeństwo Elliotowie osierocili troje swoich dorosłych dzieci. Na ich pogrzebie pastor Stephen Rummage powiedział: „Modlimy się o pocieszenie dla ich rodziny, ale też wiemy, że Elliotowie starali się jak najlepiej służyć Panu w trudnej sytuacji w Iraku. Po prostu jesteśmy zasmuceni”.

Również iraccy baptyści wyrazili swój głęboki smutek z powodu tej tragedii. Dr Nabih Abassi, misjonarz baptystów jordańskich w Iraku, napisał: „Jako Jordańczycy, jako Irakijczycy, jako Arabowie i jako wierzący współpracownicy jesteśmy zaszokowani i zasmuceni tym, co ostatnio wydarzyło się niedaleko Mosulu. Wielu z nas było bliskimi przyjaciółmi Karen, McDonnallsów i Elliotów. Nie wiemy, dlaczego Bóg dopuścił do tej tragedii, dlaczego stało się to z tymi drogimi braćmi i siostrami, którzy tak aktywnie angażowali się w chrześcijańską służbę humanitarną w północnym Iraku”.
Mutafar Jacoub, przewodniczący Kościoła Baptystycznego w Iraku, powiedział: „Jesteśmy zasmuceni i przygnębieni stratą czworga baptystów. Tu w Iraku nasze życie jest narażone na różne niebezpieczeństwa. Dzisiaj został porwany jeden z kuzynów naszego sąsiada. Wszystko to niepokoi nas, ale nasza wiara i ufność w Pana Jezusa posilają nas bez względu na ryzyko i toczące się wokół nas wydarzenia. Módlcie się za nas”.

Atak w rejonie Mosulu był drugim z kolei tragicznym wydarzeniem, w którym zginęli w Iraku chrześcijańscy cywile. W takim samym ataku 14 lutego zginał amerykański pastor baptystyczny John Kelly (48 lat), który wraz z trzema innymi pastorami wracał taksówką ze starożytnej miejscowości Babilon do Bagdadu. 

Autor:  Daniel Trusiewicz (Baptyści.pl - Oficjalny Serwis Kościoła)
28 grudzień 2004

 
« poprzedni artykuł